„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie? Co to będzie?” – magiczna formuła rozbrzmiewała chórem, wypowiadana przez uczniów i nauczycieli na naszym szkolnym korytarzu, w półmroku, przy obniżonych żaluzjach, przy blasku świec, podczas Narodowego Czytania 26 września.
Wydarzenie odbyło się w dwóch grupach: klasy 3- 7 oraz klasy 8 i LO. Skupiło się wokół fragmentu II części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Przeniosło ono uczestników w niezwykły świat dawnych obrzędów, ukazując zarówno głęboki sens tradycji pogańsko-chrześcijańskiej, jak i bogactwo języka polskiego.
Spotkanie rozpoczęło się od wprowadzenia tematycznego, w którym przybliżono genezę utworu oraz przebieg dawnego ludowego święta zmarlych. Wyjaśniono, że cmentarny obrzęd Dziadów opierał się na obopólnej pomocy: żywi nieśli ulgę cierpiącym duszom poprzez modlitwę i poczęstunek, w zamian otrzymując moralne wskazówki, jak dobrze przeżyć życie.
Osobną przestrzenią była przygotowana rozproszona gazetka ścienna. Znalazły się na niej plakat wydarzenia, kluczowe cytaty oraz wyjaśnienie wyrazu „dziady”, z jego dawnym znaczeniem: obrzęd, rytuał duchy oraz bardzo rozbieżnymi bliższymi współczesności: przodkowie, żebracy rzepy i jeżyny.
Ciekawym punktem spotkania była część oparta na dwujęzyczności uczniów: tłumaczenie dzieła na język włoski. Uczestnicy proponowali, jak na język włoski przełożyć tytuł dramatu oraz ikoniczne wersy: „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie… Dyskusja oraz odczytanie oryginalnego tłumaczenia „Dziadów” na jezyk włoski pokazały, jak dużym wyzwaniem dla tłumacza jest oddanie rytmu, grozy i specyficznego, tajemniczego klimatu polskich romantycznych formuł w języku romańskim.
Głównym punktem czytania była inscenizacja przywołania duchów lekkich – Józia i Rózi. Aniołki, które nie mogły pójść do nieba, gdyż „kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nie zazna słodyczy w niebie”.
W części warsztatowej uczniowie uzupełniali w klasach karty pracy wpisując znaczenia słowa dziady, zwracając uwagę na poprawny zapis ortograficzny oraz zwroty np. „dziad leśny”, „z dziada pradziada”, „schodzić na dziady”, „rozpuszczony jak dziadowski bicz”. Porównanie dawnych i dzisiejszych, często potocznych lub ekspresywnych znaczeń spotkało się z dużym zainteresowaniem.
Nawiązując do tradycji częstowania zjaw ziarnem, mlekiem i miodem, wydarzenie zwieńczył wspólny poczęstunek. „Smakowanie Dziadów”, czyli jeżyn i jeżyn-żelek – miało wymiar zarówno dosłowny, jak i metaforyczny – pozwoliło nie tylko poczuć klimat dawnej biesiady obrzędowej, ale i w przystępnej, żywej formie wniknąć w jedno z najważniejszych dzieł polskiego romantyzmu.
Dziękujemy Radzie Rodziców za pomoc w zorganizowaniu jeżynowego poczęstunku.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |













